piątek, 1 października 2010

o seksie,a raczej jego braku

czy możliwe jest przeżyć kilkanaście lat razem i mieć nadal gęsią skórkę gdy się myśli o partnerze?
przecież najbardziej podniecające jest to co nieosiągalne, niezdobyte, to czego się nie ma..
czy kobiety myślą o seksie tyle samo co mężczyźni? a jeśli tak, czemu to ukrywają, czemu się wstydzą o tym mówić?

ostatnio dość sporo rozmawiam na ten temat z przyjaciółką..rodzą nam sie w głowach niezłe fantazje..wywnioskowałyśmy,że stałyśmy się nareszcie świadome swoich potrzeb..pojawia sie ochota na flirt,na myślenie typowo męskie,czyli wykorzystać i nie dzwonić
o czym to świadczy?
może o braku zainteresowania ze strony naszych mężów?może dlatego,że zwyczajnie przestali o siebie dbać?spoczęli na laurach i myślą,że już nie muszą się starać...
a może poprostu nam się nudzi?mamy zbyt mało obowiązków(hmm) i szukamy nowych wrażeń?

7 komentarzy:

  1. nigdy z żadnym facetem nie gadałem tyle o seksie, co z kobietami i mam od pewnego czasu wrażenie, że to one więcej o tym myślą
    (faceci nie gadają, nie myślą, po prostu, najzwyczajniej w świecie to robią)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Yo, kobiety często więcej myślą niż robią... zresztą często w tym myśleniu jesteśmy na tyle dobre, że samo ono nam wystarcza...

    OdpowiedzUsuń
  3. A czemu się wstydzić mówić o seksie ? :) Lubię grę słów w tej tematyce :) Co do fantazji, tu bezapelacyjnie bijemy na głowę facetów. Z świadomością swoich potrzeb, zawsze nasuwa mi się pytanie - kiedy osiąga się tę świadomość ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Burza mózgów, emancypacja walczy z zaściankowym wychowaniem,chciałabym a boję się. Za dużo fantazji,głupich seriali, za mało czynu.Życie to nie bajka, każdy bierze sprawy we własne ręce w
    przenośni i dosłownie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnie, ty nie gadaj, ty rób :) Kobiece skrupuły, brak wyrachowania, my po prostu fantazjujemy zamiast zadbać o komfort :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też się czasem zastanawiam, czy możliwe jest takie nieustanne podsycanie namiętności, żeby ta namiętność nie uleciała z biegiem lat... Ale może sprawdzę to "w praniu" ;)

    Wydaje mi się, że kobiety myślą o seksie, niektóre myślą dużo, ale większość z nich bije się po łapkach "bo nie wypada myśleć o takich BRZYDKICH sprawach". Biedne kobiety :)

    Ps. Rewelacyjne zdjęcie! Urzekło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze to: 10 po 12-ej
    ;)

    OdpowiedzUsuń